BILET WSTĘPU NA WESELE U RODZINY

Zaproszenie na wesele było. Na spotkaniu rodzinnym dowiedzieliśmy się, że do koperty trzeba włożyć tyle, żeby koszt za osobę (gościa) się zwrócił, czyli przynajmniej tak modną dziś kwotę 500 (plus).
Chciało by się powiedzieć „klient nasz pan”, ale nie do zapotrzebowania klienta było nam dane się dostosować, ale omawianej już na łamach bloga cioci L.

Nadszedł czas przygotowań. Spełnianie życzeń i zamarzeń Pary Młodej, nawet najbardziej w naszym pojęciu absurdalnych. Przyjęliśmy je jednak do wiadomości. Czasem dyskusja jest zbędna. Nie dyskutowaliśmy. Wykonaliśmy gonitwę z wywieszonym ozorem to tu to tam, byle zadaniom sprostać. I sprostaliśmy. Na 100% sprostaliśmy, a jakże!
Do wesel mamy podejście mniej więcej takie jak do zadań, które wykonać trzeba czy się chce czy nie chce. Trzeba było więc pójść. To poszliśmy.

Nie nam oceniać wesela. Jako bywalcy sporadyczni nie mamy do tego prawa, więc go sobie nie damy i oceny nie będzie. Zresztą, kto by chciał czytać jakieś marudzenia.

One thought on “BILET WSTĘPU NA WESELE U RODZINY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>